fbpx
Wesprzyj Koncert Jednego Serca Jednego Ducha
KONCERT JEDNEGO SERCA JEDNEGO DUCHA LIVE W PARKU SYBIRAKÓW W RZESZOWIE - 20 WRZEŚNIA 2020, GODZ. 18:00

AKTUALNOŚCI

..

Najlepsi polscy koszykarze w historii NBA

Marcin Gortat – kolos wśród gwiazd

Gortat, znany jako „Polski Pantera”, wjechał do ligi w 2007 roku i od razu pokazał, że nie przyjechał po jedną rundę. Jego gra to mieszanka sztywnego rzędu pod koszem i niesamowitej zdolności do przechwytów, które rozświetlają trybuny jak migawki flaszerem. W Orlando Magic zdominował tablicę, a potem w Phoenix Suns stał się filarem defensywy, kiedy inni już mieli problemy z wyrównaniem kroku. Tu nie ma miejsca na półśrodki – każdy meczu wciąga go jak magnes, a przeciwnicy czują, że jego obecność pod koszem zwiększa ich ryzyko o dwie cyfry. Warto dodać, że Gortat nie stał się tylko graczem, ale ikoną polskiego koszykówki; jego występy były regularnym powodem do dumy w każdym barze przy drodze do Chicago. Dlatego, kiedy ktoś pyta, kto jest polskim reprezentantem w NBA, odpowiedź pada głośno i bez wahania.

Cezary Trybański – pionier bez trudu

Trybański, choć miał krótszą karierę, otworzył drzwi, które później zamknął Gortat. W 2002 roku wpadł do Washington Wizards jak podmuch wiosennego wiatru. Jego wzrost (2,24 m) i rozpiętość to prawdziwa reklama wideo – przeciwnicy nie mogli go ominąć, a on sam potrafił podać piłkę w trzy sekundy, zanim obrońca zdążył się obejrzeć. Nie każdy talent musi błyszczeć stałą gwiazdą, niektórzy są jak kometa – migoczą krótko, ale zostawiają ślad. Cezary nie zdobył mistrzostw, ale jego obecność w lidze była sygnałem: Polacy mogą stać w rezerwie, ale nie w cieniu. Wspominam go zawsze jako przykład, że nawet jednorazowy występ może zmienić percepcję całego narodu.

Nowe twarze – czy ktoś nastąpi?

Obecnie w Polsce rośnie liczba młodych graczy, którzy marzą o „NBA dreams”. Akademie w Warszawie i Krakowie zaczynają produkować skróty, które nie potrzebują tłumaczeń – czyste akcje, szybkie zmiany tempa, i po co gadanie, kiedy liczy się wynik. Jeden z nich, Jakub “Joker” Kowalski, wybrał się na turniej w Hiszpanii i przyciągnął uwagę skautów. Nie ma jeszcze kontraktu, ale fakt, że polski talent znowu jest na liście obserwowanych, świadczy o tym, że drzewo rośnie. Patrząc na tę falę, widzę, że kolejny polski koszykarz może przyjść do ligi w pełnej gotowości, bez długich okresów adaptacji. Warto się przygotować, bo rynek talentów jest teraz bardziej otwarty niż kiedykolwiek wcześniej.

Co zrobić, żeby zapewnić sobie miejsce w NBA?

Po pierwsze, nie czekaj na cud – zacznij trenować pod koszem już dziś, bo każdy centymetr rozgrywki się liczy. Po drugie, znajdź mentora, który rozumie rytm amerykańskiego stylu gry i nie boi się kazać Ci zrobić setki rzutów z dystansu. Po trzecie, zapisz się na międzynarodowy turniej i pokaż, że potrafisz grać pod presją; skauci nie czytają raportów, oni oglądają highlighty w czasie rzeczywistym. Wreszcie, zrób krok w stronę zakladynanba.com – tam znajdziesz niezbędne materiały, które przyspieszą Twój rozwój. To nie jest bajka, to plan działania. Teraz zrób pierwszy rzut.