Historia tego koncertu zaczęła się w maju 1981 roku w Meksyku. […] Weszliśmy w nocy do jednej z egzotycznych dla nas restauracji. Zaraz zwróciłem uwagę na to, że muzyka, która dobiegała do naszych uszu, nie miała nic wspólnego z tzw. muzyką knajpową. […] Rozlegała się ona jednocześnie z kilku punktów restauracji. Zacząłem bliżej przyglądać się temu zjawisku i zauważyłem, że trzy- czteroosobowe orkiestry chodzą między stolikami, co jakiś czas ktoś ich zatrzymuje, wręcza banknot i zamawia utwór. Uzgadniają szybko tonację i ten zamawiający zaczyna śpiewać, a orkiestra mu akompaniuje.

Bardzo mocno odezwało się we mnie stare jazzowe porzekadło: „Jeśli chcesz posłuchać dobrej muzyki, to sobie zagraj sam”. […] Tak powstał pomysł na koncert – marzenie mojego życia. Przez kilka lat, przy okazji spotkań w duszpasterstwach czy rekolekcji, opowiadałem o tym pozornie utopijnym marzeniu. Wszyscy z podziwem kiwali głowami, ale nikt nie podejmował się takiego zadania, aby to zorganizować. […]

W marcu 2002 roku ks. Mariusz Mik, który pełni w diecezji rzeszowskiej obowiązki koordynatora ruchu Odnowy w Duchu Świętym, zaprosił mnie wraz z zespołem Hallelujah Country Band, aby wspólnie poprowadzić rekolekcje dla młodzieży […]. Opowiedziałem mu o swoim marzeniu. Ks. Mariusz również marzył o koncercie, w którym muzycy służą swym kunsztem publiczności i animują ją do wspólnego śpiewu i modlitwy. […]

Po roku zadzwonił do mnie z wiadomością, że moje i jego marzenia chyba się spełnią. Ks. Andrzej Cypryś, który pełni funkcję duszpasterza akademickiego zapalił się pomysłem na koncert […]. Przyjechałem do Rzeszowa i spotkałem dwóch księży, którzy zwariowali podobnie jak ja. Koncert będzie się nazywał „Jednego Serca Jednego Ducha”.

Szukaliśmy miejsca na koncert. W marcu tego roku na osiedlu Baranówka, tuż przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania i przy parafii Podwyższenia Krzyża, gdzie pracują nasi księża, z inicjatywy prezydenta Rzeszowa urządzono przepiękny park z alejkami, krzewami, kwiatami, jakby specjalnie dla tego koncertu. […]

Wybrane fragmenty pochodzą z książki Jana Budziaszka “Dzienniczek perkusisty IV”, Warszawa 2004.